Lola rennt (1988)

 

alternatywny plakat filmu "Lola rennt"


It's meeting the man of my dreams, and then meeting his... erectile dysfunction. Zaczyna się wielkim "wow", ale tuż po tym jak robi się jeszcze ciekawiej, nagle wszystko więdnie i mimo że wcale nie trwa długo, wręcz nie można się doczekać na koniec. Jakikolwiek.

7/10

Komentarze